wtorek, 29 kwietnia 2014

ROZDZIAŁ 2

Następnego ranka, gdy się obudziłam (jak zwykle za wcześnie), byłam ciepło otulona kołdrą, a na biurku leżał mój laptop. Była 5 rano. Wzięłam telefon i słuchawki ze stolika.Zaczęłam słuchać muzyki. Leżałam tak prawie przez godzinę. Gdy wstałam poszłam od pokoju Mateusza, by go obudzić. O dziwo już nie spał. Siedział na łóżku oparty o ścianę z podkulonymi nogami. Chyba słuchał muzyki. Gdy podeszłam bliżej zauważyłam, że na obu nadgarstkach ma zawiązane białe bandarze. Kolor jego skóry niewiele różnił się od ich koloru. Już wiedziałam co zrobił. Znowu się pociął. Musiał to zrobić po odniesieniu mnie do pokoju. Jak zwykle zrobił to w nocy, mając nadzieję, że nikt go nie znajdzie. Na szczęście za każdym razem ktoś "przypadkowo" wpada do jego pokoju. Myślałam, że już z tym skończył, ale jednak nie.
Gdy podeszłam jeszcze bliżej spuścił nogi i wuja słuchawki z uszu. Klękłam obok niego i zaczęłam mówić:
    - Dlaczego?! Po co to znowu zrobiłeś? Chcesz mnie zostawić? Samą?! Na tym cholernym świecie?!
    - Nie!
    - To po co?!
    - Nie wiem Ola.
    - Chciałeś żebym po tobie skończyła tak samo?
    - Nie! Nigdy!
    - Przecież ja nie mogę bez Ciebie żyć! Pomyślałeś o tym co ja czuję?!- zaczęłam krzyczeć.
Oderwałam się od niego i zaczęłam chodzić po pokoju.
    - No proszę, powiedz! Jak masz odwagę się ciąć to wyjaśnij mi po jaką cholerę się tniesz! Słucham!
    - Olcia...- wstał i podszedł do mnie.
    - Nie Olciuj mi tu tylko gadaj!
    - Dobra! Tylko pamiętaj, że sama tego chciałaś!
    - Mateusz ja wszystko zniosę.
    - Po pierwsze mam dosyć mojego życia. Zobacz kim jestem. Chłopakiem, który przegrał życie. Nie mam        żadnych perspektyw!
    - Wcale...
    - Nie przerywaj mi! Po drugie mam dość udawania. Mam dość tego, że dziewczyna, za którą szaleje od          wielu lat ma mnie tylko za przyjaciela!
Stałam jak słup soli. Dopiero po chwili dotarły do mnie jego słowa.
    - Ola powiedz coś. Proszę.
    - Ja... nie wiem co powiedzieć.- po prostu mnie zamurowało.
On na prawdę to powiedział!? Podobał mi się od zawsze, ale że ze wzajemnością. Byłam w siódmym niebie.
    - Wiedziałem, wiedziałem że to się tak skończy! Nie chciałem tego. Wiedziałem, że mnie znienawidzisz!
    - Nie! Wcale nie. Po prostu mnie zaskoczyłeś. Nie wiedziałam co czujesz. Mateusz, ja cie kocham!
Teraz jego zamurowało. Podeszłam do niego, wspięłam się na palce i delikatnie go pocałowałam. Po chwili się ocknął, objął mnie w  talii i odwzajemnił pocałunek. Najpierw delikatnie, a potem z coraz większą pewnością. Wsunęłam palce w jego zwykle rozczochrane jasne włosy. Tkwiliśmy tak dłuższą chwile dopóki nie brakło nam tchu. Ciężko dysząc opadliśmy na jego łóżko.
    - Musze iść się ubrać- powiedziałam.
    - Dobrze, tylko się pospiesz.
    - Dobrze- wstaje i jeszcze raz go całuje.
Gdy stałam przy drzwiach przypomniałam sobie jeszcze o jednym:
    - Obiecaj mi coś. 
    - Co?- zapytał.
    - Nigdy więcej nie próbuj się okaleczać lub zabić. Nie przeżyłabym tego.
    - Obiecuje. Dla ciebie wszystko.

Gdy zamknęłam drzwi swojego pokoju zaczęłam skakać z radości. ON MNIE KOCHA!!! Nadal nie mogę w to uwierzyć. Gdy się uspokoiłam wzięłam z szafki ubrania oraz kosmetyki i poszłam do łazienki. Wyszłam z niej zaskakująco szybko. W pełni ubrana, uczesana i pomalowana wróciłam do pokoju po 10 minutach. Odłożyłam rzeczy na swoje miejsce i poszłam do pokoju Mateusza. Przywitał mnie promiennym uśmiechem. Gdy zamknęłam za sobą drzwi wstał z łóżka, wyciągną do mnie rękę i powiedział:
    - Chodź no tu księżniczko.
Śmiejąc się poszłam mu rękę i dałam się przyciągnąć. Pocałował mnie. Potem znowu usiadł na łóżku i posadził mnie sobie na kolanach. Do samego śniadania siedzieliśmy u niego i rozmawialiśmy o niczym konkretnym. Po śniadaniu musieliśmy iść do szkoły. Mateusz odprowadził mnie pod klasę, pocałował i poszedł na lekcje. Przez cały dzień nie mogłam się na niczym skupić. Gdy wyszłam ze szkoły on już na mnie czekał. Wróciliśmy do domu dziecka i przez całe popołudnie siedzieliśmy u mnie w pokoju. Wieczorem jak zwykle oglądaliśmy film.

****************************

Ola mnie kocha! Nie mogę w to uwierzyć. Boję się , że to tylko się, a ja za chwilę się obudzę i wszystko zniknie.

_____________________________________

Jak wam się podoba historia Oli?
Jestem ciekawa opinii.
Zuzia :D




1 komentarz: